„chociażbym miała się zesrać” czyli o determinacji do spełnienia marzeń (i siebie)
Cholernie długo zajęło mi otworzenie się na swoje marzenia, odpuszczenie bycia tą Angeliną, która liczyła na łaski, na uznanie (na miłość). Kurde, nazwijmy to po ludzku. Błądziłam w chuj wciąż czując jakąś pustkę. Zatrudniałam się w różnych miejscach, chodziłam na dni otwarte firm, wielkich korporacji, wkręcałam się na staże. Wszystko to było takie, takie wiecie …
Read more „„chociażbym miała się zesrać” czyli o determinacji do spełnienia marzeń (i siebie)”