Matka matce wilkiem? A może samaś sobie…
Wilkiem? Tak się zaczęłam zastanawiać, skoro już wszystkie żyjemy w tym macierzyńskim stadzie. Czy to przypadkiem nie jest tak, że każde słowo skierowane w naszą stronę odbieramy jako… atak?
Wilkiem? Tak się zaczęłam zastanawiać, skoro już wszystkie żyjemy w tym macierzyńskim stadzie. Czy to przypadkiem nie jest tak, że każde słowo skierowane w naszą stronę odbieramy jako… atak?
My kobiety, Matki Polki wszechmogące i niemogące, ale jednak mogące, my kobiety matki setki dzieci, na elizejskich polach biegających, o ciąży jako nie-chorobie, dobrodziejstwie i kaznodziejstwie, eko sreko poproszę 5 deko. Co syrop glukozowy palimy na stosie. Rodzisz? Urodziłaś? Witaj w macierzyńskiej parodii.