misje macierzyństwa

przerywanie – o ludzie!

jedną z takich trudniejszych misji macierzyństwa było dla mnie nauczenie się albo inaczej – przywyknięcie do tego, że czasem (często) muszę coś przerwać. Oj! Że też zęby mi nie powypadały od zaciskania szczęki.

przygotowanie do porodu

Przygotowanie do porodu – skurcze… to skurcze się liczy? (cz. 2)

„- A liczysz skurcze?” przyznam, że zdziwiło mnie to pytanie. Zdziwiło, ale i skłoniło do refleksji. Chyba mało wiem, pomyślałam. Możliwe iż przez intensywność życia, mnogość spraw z którymi przyszło mi się zmierzyć w tym roku przestałam ogarniać co się tak naprawdę dzieje. W głębi duszy odczułam lekki stres, termin egzaminu się zbliżał, a ja …

przygotowanie do porodu

Przygotowanie do porodu – od czego zaczęłam (cz. 1)

Zostały mi niecałe 4 tygodnie do porodu i sporo energii zaczęłam poświęcać na przygotowania. Poszerzam wiedzę, szukam informacji i układam sobie to wszystko w głowie. Jak poradzić sobie ze strachem? Jak najlepiej przygotować się do tego przełomowego momentu w życiu matki i dziecka? Wpisem tym rozpoczynam pewną serię, drogę którą będę się z Wami dzielić.

jak się czuję przed porodem

Niebawem rodzę

Na liczniku 35 tydzień ciąży. Robię się coraz okrąglejsza, momentami melancholijna. No ciekawe, mruczę pod nosem, próbując zapanować nad swoimi myślami. W mojej dłoni bordowy smoczek, który chowam do dziecięcej kosmetyczki, a w sercu… o tym dzisiaj piszę.

adaptacja w przedszkolu

Aleks idzie do przedszkola

Właśnie trwają dni adaptacyjne w przedszkolu, a ja… Ja się stresuję. Możliwe że bardziej niż mój pierworodny. Rozmyślam czy robię dobrze i czy wszystko będzie okej. Jestem mamą, choć wyluzowaną, to nadal mamą, której czasem zdarzy się panikować. Dzisiaj opiszę Wam, jak próbuję zapanować nad swoimi obawami związanymi z wysłaniem Aleksa do przedszkola.