Emocjonalna pułapka macierzyństwa – nie porównuj się
Dlaczego porównywanie się z innymi matkami jest do dupy? O moich życiowych perypetiach, o emocjonalnych wpadkach i pułapkach, które czają się za hasztagiem #mojewszystko. Dosyć obszerny post.
Mój internetowy pamiętnik, blog na którym dzielę się swoimi przeżyciami, uczuciami. Znajdziecie tu wpisy pełne szczerości, wpisy wzruszające, trochę pokrzepiające na duchu, a trochę też… mówiące jak jest.
A jest różnie. Czasem pięknie, czasem chujowo.
Opisuję tu swoje marzenia, opisuję tu zderzenie z macierzyństwem, z depresją i wiele innych.
Dlaczego porównywanie się z innymi matkami jest do dupy? O moich życiowych perypetiach, o emocjonalnych wpadkach i pułapkach, które czają się za hasztagiem #mojewszystko. Dosyć obszerny post.
„Chwila zatrzymana, cały świat staje w miejscu i już nie jest istotne co się dzieje wokół. Całą uwagę skupia na sobie subtelnie opadający kosmyk na twarzy. Promienny uśmiech, głębokie spojrzenie i już wiesz. Ta wiedza ci wystarcza.
Wilkiem? Tak się zaczęłam zastanawiać, skoro już wszystkie żyjemy w tym macierzyńskim stadzie. Czy to przypadkiem nie jest tak, że każde słowo skierowane w naszą stronę odbieramy jako… atak?
Spotkałam się ostatnio z koleżanką, co to podobnie jak ja, nie planowała macierzyństwa, a przynajmniej nie na ten moment. I pewnie gdyby nie Ten moment to niełatwo byłoby nam znaleźć… jakikolwiek moment.
Czuć się ze sobą pięknie, czuć się ze sobą pewnie, czuć się po prostu dobrze. Czy istnieje na to jakiś przepis? Jakiś kod? By było tak częściej? Poniżej podzielę się z Wami tym, co wpływa dobrze na moją kobiecość.
Dziwny będzie to wpis, dosyć szczery, o moich uczuciach. O uczuciach związanych z życiem na wyspie i zakupach w Primarku. I o strachu, w roli głównej.
Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.
Czyli co się zmieniło odkąd zostałam mamą. A zmieniło się całkiem sporo. Od mojego podejścia do życia po nieco inny tryb funkcjonowania. W wielu kwestiach musiałam się przełamać, przy niektórych zagryźć zęby, ale przede wszystkim otworzyć na zmiany. Nie zmienia to jednak faktu, że się bałam. Cholernie się bałam, jak to moje życie będzie wyglądało.
Niejedna niezapowiedziana kartkówka i byki popełniane na teście. Wkuwanie pewnych regułek i szukanie rozwiązań na gorąco. Macierzyństwo dało mi sporą lekcje życia i o tym w dzisiejszym poście. O funkcjonowaniu w nowym, innym świecie w którym nie zawsze wiem czego się spodziewać. Zapraszam! Macierzyństwo i dorosłość Duet ten trochę mnie zaskoczył. Nigdy nie zapomnę pewnego …
Czyli mama wraca na salony – bo jakoś tak wyszło, bo trochę chciała i trochę musiała. W dzisiejszym poście przedstawię Wam kilka wskazówek, które mnie – młodej mamuśce przydały się przy szukaniu nowej pracy po zakończonym urlopie macierzyńskim. Ciekawskich zapraszam do wpisu!