przerywanie – o ludzie!
jedną z takich trudniejszych misji macierzyństwa było dla mnie nauczenie się albo inaczej – przywyknięcie do tego, że czasem (często) muszę coś przerwać. Oj! Że też zęby mi nie powypadały od zaciskania szczęki.
jedną z takich trudniejszych misji macierzyństwa było dla mnie nauczenie się albo inaczej – przywyknięcie do tego, że czasem (często) muszę coś przerwać. Oj! Że też zęby mi nie powypadały od zaciskania szczęki.
„- Cześć, cześć, co tam? – A wiesz, w ciąży jestem” czyli dołączam do klubu mam w dwupaku. I mianuję rok 2019 najbardziej szalonym rokiem w moim życiu. ~Wpis w postaci pamiętnika.~
Dzisiaj o byciu ekstrawertykiem i o tym, co zmienia macierzyństwo jeżeli chodzi o życie towarzyskie. Rzecz jasna, piszę ze swojego emocjonalno-pokręconego punktu widzenia. Herbata na stół, zapraszam do czytania.
Dlaczego porównywanie się z innymi matkami jest do dupy? O moich życiowych perypetiach, o emocjonalnych wpadkach i pułapkach, które czają się za hasztagiem #mojewszystko. Dosyć obszerny post.
Wilkiem? Tak się zaczęłam zastanawiać, skoro już wszystkie żyjemy w tym macierzyńskim stadzie. Czy to przypadkiem nie jest tak, że każde słowo skierowane w naszą stronę odbieramy jako… atak?
Spotkałam się ostatnio z koleżanką, co to podobnie jak ja, nie planowała macierzyństwa, a przynajmniej nie na ten moment. I pewnie gdyby nie Ten moment to niełatwo byłoby nam znaleźć… jakikolwiek moment.
Czyli co się zmieniło odkąd zostałam mamą. A zmieniło się całkiem sporo. Od mojego podejścia do życia po nieco inny tryb funkcjonowania. W wielu kwestiach musiałam się przełamać, przy niektórych zagryźć zęby, ale przede wszystkim otworzyć na zmiany. Nie zmienia to jednak faktu, że się bałam. Cholernie się bałam, jak to moje życie będzie wyglądało.
Niejedna niezapowiedziana kartkówka i byki popełniane na teście. Wkuwanie pewnych regułek i szukanie rozwiązań na gorąco. Macierzyństwo dało mi sporą lekcje życia i o tym w dzisiejszym poście. O funkcjonowaniu w nowym, innym świecie w którym nie zawsze wiem czego się spodziewać. Zapraszam! Macierzyństwo i dorosłość Duet ten trochę mnie zaskoczył. Nigdy nie zapomnę pewnego …
Nie spodziewałam się, że można mieć taki mętlik w głowie dopóki w moim ciele nie zabiły dwa serca i gdy to jedno serce miało za zadanie zaopiekować się drugim. Dzisiejszy więc post jest o powrocie do pracy, o jego zmorach i urokach i o moich sposobach radzenia sobie z nową sytuacją.